środa, 28 sierpnia 2013

piątek, 2 sierpnia 2013

Rozdział 3

Obudziłam  się w nieznanym mi miejscu obok mnie leżał niezmiernie piękny mężczyzna wstałam i poszłam się rozejrzeć gdzie ja jestem? ale gdy wyszłam z domu widziałam niestety  tylko ogromny las który znajdował się dookoła domu. Byłam przerażona  nie wiedziałam gdzie się znajduję. Usłyszałam jak ktoś schodzi po schodach ruszyłam w stronę drzwi. W kuchni stał już Justin szykujący kanapki z szynką i serem. Poszłam do niego się dowiedzieć gdzie się znajduję. Witaj w  moich skromnych progach - Powiedział śmiejąc się. Wwww skromnych  chyba ogromnych progach chciałeś powiedzieć. No można tak powiedzieć!. A ogółem gdzie jest łazienka?. Justin wytłumaczył mi jak dojść do łazienki. Umyłam się i poszłam do kuchni. Siadaj!!- wykrzykną Justin. Grzecznie usiadłam i poczęstowałam się kanapką którą mi uszykował. Jak zjesz to odwiozę cię do domu okej?-zapytał. Zgodziłam się i poszliśmy do samochody . Justin otworzył mi drzwi pasażera usiadłam i zapięłam się Justin siedział już za kierownicą odpalił srebrne ferrari i ruszyliśmy jechaliśmy wzdłuż zatłoczonej plaży która prowadziła do mojego rodzinnego domu. Gdy dojechaliśmy zaprosiłam Jusa do domu lecz on odmówił namawiałam go ale on uparcie swoje.Odprowadził mnie do drzwi i wrócił do wozu. W domu przy stole siedzieli zdenerwowani rodzice. Chyba czekali na mnie?. Gdy mnie zauważyli od razu zaczęli mi zadawać ogromnie dużo pytań (Gdzie ja całą noc była?, Co ja robiłam?, Gdzie się podziewałam?, Z kim i gdzie byłam było ich wiele. Odpowiedziałam tylko na jedno spałam u Justina którego poznałam wczoraj na plaży. Czyli nic ci nie było i nic ci się nie stało zapytała przerażona mama/ Ne nic mi nie jest i nic mi się nie stało a teraz was bardzo przepraszam ale teraz idę do swojego pokoju bo muszę odpocząć. Gdy już prawie zasnęłam usłyszałam że ktoś stuka do moich drzwi  proszę!-krzyknęłam. W drzwiach  ujrzałam moją mamę która zapytała  mnie czy pomiędzy Justinem a mną do czegoś doszła odpowiedziałam nie do niczego nie doszło. Podziękowała i wyszła. Włączyłam laptopa i wszystko opowiedziałam wiktorii. Nadeszła pora Obiadu w moją stronę biegł mój młodszy brat który się bardzo o mnie martwił. Pierwszy raz poczułam się szczęśliwa że on się tak o mnie martwił. Wszyscy razem za siadaliśmy do stołu.


Czekam na komentarze !

ASK :  http://ask.fm/JuliaOliwiaGoscinska